Zima nie odpuszcza, więc termin otwarcia węzła Bieruń przeciąga się. Aktualnie to pierwsza połowa marca. Wraz z węzłem zostanie otwarta obwodnica Bierunia oraz przejazd po nowym moście na Wiśle w stronę Oświęcimia. S1 zostanie też dopuszczone do ruchu dla pojazdów powyżej 3,5 t.
Kierowcy nie pojadą nowym odcinkiem drogi ekspresowej S1 między Bieruniem a Oświęcimiem w lutym. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zmienia termin udostępnienia trasy. Najwcześniej będzie to połowa marca 2026 roku. Powód? Zima, która w tym roku nie odpuszcza.
Przypomnijmy, że huraoptymistyczne zapowiedzi dotyczyły nawet grudnia, a później stycznia. Temperatury i zimowa pogoda nie sprzyjają jednak budowlańcom, a do ukończenia jest m.in. oznakowanie poziome.


Jak poinformował rzecznik katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Marcin Twardysko, niskie temperatury i kolejne fale zimowej aury uniemożliwiły dokończenie prac. Ostatni etap robót wymaga kilku dni stabilnej, dodatniej temperatury i suchej nawierzchni. Takiego okna pogodowego w lutym zabrakło.
Dziś najbardziej realnym terminem udostępnienia kierowcom fragmentu S1 między Bieruniem a Oświęcimiem jest pierwsza połowa marca, przy czym inwestor zastrzega, że wszystko zależy od pogody. Jeśli warunki pozwolą na sprawne wykonanie oznakowania i montaż barier oraz innych elementów bezpieczeństwa, ruch zostanie puszczony właśnie wtedy.
To oznacza, że kierowcy skorzystają z nowej trasy najwcześniej w połowie marca. Wcześniejsze zapowiedzi lutowego otwarcia są już nieaktualne.
Od węzła Bieruń do węzła Oświęcim na zasadzie przejezdności
Przypomnijmy, że czekamy na:
- otwarcie węzła Bieruń i nitki S1 do funkcjonującego węzła Oświęcim w Jedlinie po nowym moście na Gostyni. Póki co pojedziemy po jednym pasie;
- łącznicy obwodzącej Bieruń od strony południowej, od działającego ronda za wiaduktem kolejowym aż do ronda przy węźle
- otwarcie przejazdu po nowym moście na Wiśle w Jedlinie w obu kierunkach, czyli także w kierunku Oświęcimia (w tej chwili jeździmy tylko w jedną stronę)
- jednocześnie nowy węzeł (oraz węzeł Oświęcim) mają przyjąć ruch ciężarowy

Czy to pomoże to zakorkowanej Warszawskiej?
Dodatkowe nadzieje w związku z budową drogi dotyczą odkorkowania Warszawskiej, na której – w rejonie ul. Warszawskiej i Wawelskiej – stanęło wahadło. Powoduje to codzienne korki, a przejazd w godzinach szczytu trwa kilkadziesiąt minut.
Dodatkową uciążliwością są samochody objeżdżające korek bocznymi drogami, np. bardzo lokalną ulicą Wiślaną w Bieruniu.
Obwodnica nie stworzy bezpośredniej alternatywy dla wahadła, za to możliwość przejazdu w stronę Oświęcimia – po S1 do węzła Oświęcim, a dalej po nowym moście zamiast Wiślaną i Warszawską.
Przypomnijmy, że wahadło pozostanie najkrócej do końca lipca, gdy wykonawca, firma PRIMOST Południe, ma ukończyć budowę ronda.
Pełne zakończenie całej inwestycji w tym miejscu planowane jest na czwarty kwartał 2026 roku, choć wykonawca, firma STRABAG, wielokrotnie mówił o skróceniu terminu.
Czytaj też:
(Red.), fot. GDDKiA

