Wraz z trasą ekspresową S1 i łącznicą Bierunia trwa jeszcze jedna zmieniająca komunikacyjne oblicze miasta inwestycja. Chodzi o budowę ronda w miejsce skrzyżowania ul. Warszawskiej i Wawelskiej oraz tunelu pod przejazdem kolejowym. Poszerzona zostanie też ul. Jagiełły.
Bieruń w roku 2026 to jeden wielki plac budowy. Do firm Strabag i Budimex realizujących budowę podzielonej na odcinki trasy ekspresowej S1 i łącznicy dołączył Primost Południe, który buduje tunel i rondo. Kolejny wykonawca będzie odpowiedzialny za przebudowę ul. Jagiełły.
Budowa tunelu pod przejazdem kolejowym w Nowym Bieruniu jest zaawansowana. Widać już głęboki na 5 metrów tunel, ale końca nie. Inwestycja kosztująca podatników 67 mln zł ma być gotowa dopiero za rok – w pierwszym kwartale 2027 roku.



Tunel w miejsce przejazdu kolejowego to wyzwanie inżynierskie. Specjalnie na potrzeby budowy w Bieruniu wykonawca stworzył konstrukcję odciążającą, dzięki której nie tylko nie wstrzymano ruchu kolejowego, ale pociągi poruszają się po terenie budowy z pełną prędkością.
Długa na 30 metrów konstrukcja jest jedną z niewielu takich w Polsce. Wykonawca chwali się, że w przyszłości posłuży także przy innych realizacjach – jej modułowy charakter ma pozwolić na dopasowanie długości do potrzeb.


Wykonawca jest też odpowiedzialny za budowę ronda w miejsce skrzyżowania ul. Warszawskiej (w ciągu drogi krajowej), Wawelskiej i Jagiełły. Tu prace są opóźnione względem budowy tunelu, a na dobre rozpoczną się we wtorek 10 lutego. Dla kierowców będzie się to wiązało jednak ze sporymi utrudnieniami, bo zostanie wprowadzony ruch wahadłowy. Taka organizacja ruchu ma obowiązywać do końca lipca.
Zakres inwestycji obejmuje także m.in. przebudowę odcinków dróg, chodników i ścieżek rowerowych oraz wykonanie odwodnienia i oświetlenia.
Czy utkniemy w korkach na dobre?
Niewiele później (aktualnie mówi się o połowie lutego) mają zostać otwarte węzeł Bieruń i doprowadzająca do niego ruch obwodnica Bierunia – od ronda za wiaduktem aż do ronda na ul. Kościelnej. Jednocześnie ruszy druga nitka na nowym moście na Wiśle w Jedlinie (w tej chwili da się przejechać tylko od strony Oświęcimia).
Niepokój mieszkańców budzą zapowiedzi, że na trasę ruszą pojazdy ciężarowe, na czym zależy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Mieszkańcy Woli czy Bojszów już dziś skarżą się na znaczny wzrost ruchu samochodowego, który kieruje się do węzłów Oświęcim i Wola.
Z tego powodu lokalni samorządowcy postulują wstrzymanie ruchu pojazdów powyżej 3,5 tony aż do pełnego zakończenia budowy na oświęcimsko-mysłowickim fragmencie trasy ekspresowej S1, czyli do połowy 2027 roku.
Póki co wiadomo tylko, że GDDKiA nie wpuści ciężarówek na obwodnicę Oświęcimia aż do czasu pełnego zakończenia robót, co według umowy ma nastąpić końcem maja. Wiadomo już jednak, że ten czas się przeciągnie przynajmniej o kwartał. Wykonawca deklaruje, że wystąpi o wydłużenie czasu.
Problemem jest obiekt WK-2, czyli tzw. przecisk pod linią kolejową w ciągu obwodnicy Oświęcimia. Mówiąc prościej: realizujący tę budowę Budimex przepycha pod czynną linią kolejową Oświęcim-Czechowice-Dziedzice betonowy segment o wymiarach 22,7×38,7×8,5 m.

Wzrost natężenia ruchu i wahadło naraz
A więc wraz z ruchem wahadłowym na głównej, krajowej drodze (ul. Warszawska) otrzymamy wzmożony ruch pojazdów, które będą zmierzać do węzła Bieruń m.in. po ul. Kościelnej. Na takie rozwiązanie skarżą się samorządowcy, którzy mówią o kiepskiej koordynacji prac przez inwestorów – przypomnijmy, że tunel buduje Zarząd Dróg Wojewódzkich, a S1 i obwodnicę GDDKiA.
Z kolei już po zakończeniu prac ciąg Wawelska–Jagiełły stanie się jedną z najważniejszych tras dojazdowych do bieruńskiego węzła od strony wschodniej. Ulice te przejmą znaczną część ruchu z kierunku krakowskich oboczności i to z tego powodu Jagiełły, dotąd ulica o marginalnym znaczeniu, zostanie poszerzona.
Zgodnie z harmonogramem budowa tunelu oraz powiązanego z nim ronda ma zakończyć się w pierwszym kwartale 2027 roku. Termin ten zbiega się z planowanym otwarciem drogi S1 w pełnym przebiegu w drugim kwartale 2027 r.
Dominik Łaciak

