Przejdź do treści

Gospodarcze koło zamachowe dla powiatu

Starosta powiatu Łukasz Odelga postrzega budowę S1 w kategoriach ekonomicznych. – Powstanie nowych hal produkcyjnych to nie tylko nowe miejsca pracy, ale dobre funkcjonowanie gospodarcze całego powiatu. Bo co prawda hala to nie kopalnia i dużo łatwiej ją zlikwidować, ale według mnie to jedyna droga dla nas, aby zapobiec fali bezrobocia, gdy kopalnie się zamkną – mówi.

Rozmawiał Dominik Łaciak

Budowa drogi S1 dosłownie przecina powiat bieruńsko-lędziński na pół. Jak patrzycie na tę inwestycję w Starostwie?

To dla nas możliwość dalszego rozwoju. Nawet można powiedzieć, że skoku cywilizacyjnego. Powstanie drogi przyniesie przyspieszenie funkcjonowania komunikacyjnego. To ułatwi pozyskanie inwestorów i przyciągnięcie mieszkańców, bo dzięki tej inwestycji powiat stanie się miejscem, gdzie łatwo i szybko można dojechać z miast aglomeracji czy Bielska-Białej i na odwrót. To z kolei pozwala na zwiększenie inwestycji mieszkaniowych, a powiat bieruńsko-lędziński stanie się jeszcze lepszym miejscem do zamieszkania. 

Czyli jednym słowem Lędziny czy Bieruń będą suburbanizować Katowice. Tak, jak robi to dzisiaj Imielin.

Myślę, że na to jest szansa. Droga ekspresowa to też okazja do stworzenia nowych miejsc pracy za sprawą dogodnych warunków na powstanie hal przemysłowych. I wiem, że jest to temat krytykowany, ale to przyniesie wymierne skutki dla mieszkańców. 

Nowa strefa ekonomiczna przyniesie wymierne skutki dla mieszkańców

Ludzie nie chcą być otoczeni z każdej strony halami produkcyjnymi.

Ale musimy stworzyć alternatywę dla miejsc pracy w kopalniach. Patrząc na górnictwo i jego transformację, widząc, jakie zmiany wprowadza w tym temacie rząd, musimy być przygotowani na tąpnięcie. Bo takie tąpnięcie prędzej czy później nastąpi. Mimo że jest wiele mankamentów aktualnego podejścia władzy do tematu górnictwa, my na poziomie lokalnym nie jesteśmy w stanie ich zmienić.

Możemy jednak tworzyć takie warunki u siebie, by najłagodniej, jak to tylko możliwe, ludzi przez to tąpnięcie przeprowadzić. Powstanie nowych hal produkcyjnych to nie tylko nowe miejsca pracy, ale dobre funkcjonowanie gospodarcze całego powiatu. Bo co prawda hala to nie kopalnia i dużo łatwiej ją zlikwidować, ale według mnie to jedyna droga dla nas, aby zapobiec fali bezrobocia. Inna sprawa, że firmy, które ulokują fabryki w naszym powiecie, zapłacą u nas podatki.

Czy na całej długości drogi S1 w powiecie będzie lokował się przemysł? 

I jest taka perspektywa, bo już zaczynając od Bojszów i ulicy Wolskiej, gdzie operatorzy przemysłowi mają upatrzone nieruchomości. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna też rozmawia z właścicielami terenu w rejonie węzła obwodnicy Oświęcim, którzy chcą udostępnić go na cele przemysłowo-usługowe. Należy się spodziewać, że ta droga będzie się obudowywała usługami, przemysłem. 

Generalnie pewnie już w głąb powiatu i miejscowości tworzących powiat jest szansa na budowanie nowych mieszkań. 

I to daje taką dobrą perspektywę, rozwój gospodarczy i demograficzny będzie na tyle stabilny, że powiat bieruńsko-lędziński będziemy mogli dalej określać jako rozwojowy. 

Czym w tej chwili zajmuje się starostwo powiatu w związku z tą inwestycją? 

Jedna z pierwszych decyzji to wskazanie pani Magdaleny Ciszewskiej jako osoby do kontaktu z mieszkańcami, których w bezpośredni sposób już teraz dotyczy budowa drogi. Mowa tu o uciążliwościach powodowanych inwestycją, takich jak wykupy gruntów, objazdy i inne tego typu sprawy. Pani Magdalena jest na pierwszej linii frontu i widzę, że poświęca mnóstwo czasu, by pomóc ludziom. Często kończy się tym, że ci dzwonią i dziękują za to, co nie ukrywam, daje mi dużą satysfakcję. Nie zawsze jednak jest tak różowo i są przypadki, gdzie mimo jej pracy wciąż jest niezadowolenie. Nad tym pracujemy i naprawdę wkładamy całe serce, by niedogodności w związku z tą epokową inwestycją zminimalizować i problemy rozwiązywać.

Czytaj też: O co pytają mieszkańcy?

Myślę że to dobry czas, by o tym powiedzieć, że spodziewamy się w tym roku rozpoczęcia przebudowy wałów w powiecie bieruńsko-lędzińskim. Mamy na to środki i mamy nadzieję, że ta inwestycja ruszy. 

Ale są też pewne drogi, które wymagają dobudowania.

Tak. Patrząc na powiat od południa do północy, na bezpośrednią okolicę przebiegu S1, widzimy, że ulica Kopalniana w Bojszowach wymaga naprawy. Została w znaczący sposób zdegradowana i zabiegamy o to, by firma ją naprawiła. Jest ulica Wolska, gdzie projektujemy drogę łączącą Bojszowy z Miedźną, od strony Jedliny. To będzie wjazd na obwodnicę Bierunia, a pośrednio też na drogę ekspresową. W Bieruniu ruszyły remonty na u. Wawelskiej i Jagiełły, czyli tunel i rondo na DK44 z rondem i wjazdem na łącznicę do obwodnicy. Także ten zakres drogi powiatowej tam na pewno będzie przebudowany.

Czyli de facto uzupełniacie braki projektantów S1.

Dokładnie. Idąc dalej, na ulicy Kolonia Leśna mamy perspektywę otworzenia nowych terenów inwestycyjnych, skomunikowania terenów, które w planie zagospodarowania Bierunia są pod inwestycje, z drogą do załadunku węgla i wykorzystania tego potencjału. Może w porównaniu do wcześniej wymienionych dróg to niewielkie zagadnienie inwestycyjne, ale na pewno potrzebne. 

Kluczowa dla węzła w Lędzinach jest ulica Ziemowita. Na ten moment to dukt leśny i mimo, że Google Maps pokazuje ją jako jeden z wjazdów do miasta, to w rzeczywistości nie jest to przejezdna droga. 

No i od strony Górek i Goławca chcemy uzupełnić projekt realizowany przez GDDKiA o drogę pieszo-rowerową, bo brakuje dosłownie kilkaset metrów. Zresztą zależy nam na rozwijaniu infrastruktury rowerowej. By powstały ścieżki i wiaty, które stworzą powiatową sieć i połączą ze sobą te już istniejące. Myślę, że to będzie i praktyczne, i atrakcyjne dla aktywnego wypoczynku.

A wracając do tematu mieszkaniowego: deweloperzy są zainteresowani terenami w naszym powiecie? 

Zainteresowanie jest. Problem jednak jest taki, że nasze grunty są stosunkowo drogie. W każdej z naszych gmin ceny się trochę inne, ale nie należymy do powiatów tanich. Natomiast wierzę, że dobra lokalizacja, opracowywane plany ogólne gmin czy polityka rządu, która przeciwdziała rozlewaniu się miast, spowodują, że nasz powiat będzie atrakcyjnym miejscem do budowania mieszkań. I my będziemy to zainteresowanie inicjować, choćby w formie cyklicznej konferencji deweloperskiej czy inwestycyjnej. 

W trakcie briefingu prasowego inaugurującego budowę odcinka 1B od powstającego węzła Kosztowy II do węzła Bieruń

Powiat bieruńsko-lędziński to atrakcyjne miejsce do życia?

Bardzo! Do tego jest perspektywa kolejnej inwestycji w postaci kolei i ruchu pasażerskiego, która, zaznaczam, jest realna. Podzielenie inwestycji kolejowej Orzesze-Oświęcim na etapy i doprowadzenie połączeń pasażerskich do Bierunia od strony Tychów jest ruchem w dobrą stronę. Bo wiemy, że dopóki kopalnia funkcjonuje, to mimo deklaracji porozumienia pomiędzy PKP a Polską Grupą Górniczą, przejazd pociągów pasażerskich do Oświęcimia przez tereny kopalni jest na ten moment przeszkodą. A jest to cel, który stawiamy w naszych dokumentach planistycznych.

Kiedy to może nastąpić? 

Termin likwidacji naszych kopalń jest wyznaczony na lata 2035-2037. I to nie jest słowo, które dobrze wróży, bo wolałbym jednak, gdyby o naszych kopalniach mówiono, że są przeznaczone „do uśpienia” bądź „częściowego wyłączenia”. By jeszcze w przyszłości, jeśli będzie taka potrzeba, mieć zapewnione bezpieczeństwo energetyczne dla przyszłych pokoleń. Nawet, jeśli dziś wydaje się to nieekonomiczne. 

Podsumowując temat budowy drogi S1, to jawi się obraz sporej szansy dla powiatu.

Na pewno najbliższy czas nie będzie dla nas, mieszkańców, łatwy. Jednak S1 to może być koło zamachowe dla nas. To okazja na transformację naszych gmin, której nie możemy przespać i nawet jeśli wiąże się to z pewnymi utrudnieniami teraz, to w dalszej perspektywie może nam przynieść ogromne korzyści.

Dziękuję za rozmowę